Kilka słów o mnie

Jeszcze wciąż dwudziestopięcioletni, rojący i snujący plany na przyszłość poszukiwacz tego, co istotne. Dodatkowo doktoryzujący, ironizujący i irytujący. Wciąż również mający nadzieję, iż niedługo zajmie się tym, co chce, a nie tym, co musi. Natomiast, żeby robić to, co się chce tuż za nieokreślonym niczym wycinkiem czasoprzestrzeni, ów dwudziestopięcioletni doszedł do śmiałej konkluzji, iż tu i teraz robić należy często to, co się musi. A musi to, co należy. Należy zaś to, co jest nakazane przez wyższe instancje. Z powodu jednak naturalnej niechęci do wszelkich wyższych instancji, doszedł do wniosku, że pora zająć się tym, co chce. Efektem czego na oczach potomnych powstaje zbiór powyższych tekstów. W założeniu jest to próba wyjścia na zewnątrz ale i lekcja cierpliwości, którą – z Twoją pomocą – jestem w stanie zaliczyć.